Blog

ciekawe wpisy

Rozrywka

Kiedyś, jak byłem mały miałem okazje pozostać sam w domu z kolegami ze szkoły. Nie mieliśmy co robić. Wpadliśmy jednak na pomysł rozegrania bitwy żołnierzyków na podłodze. Budynki i przeszkody, za którymi mogłyby się ukryć żołnierzyki, bo nie trafili ich przeciwnicy, udało się znaleźć i postawić. Brakowało za to samych żołnierzyków, które były tutaj niezbędne. Tak się składało, że w kartonikach była ciastolina, która była zapakowana w kilku tubach w różnych kolorach każda. A fakt, że miały różne kolory sprawiał, że można było ulepić miniaturowe armie w różnych mundurach. Tak, że każdy miał swoich i mógł nimi walczyć z pozostałymi lub współpracować z niektórymi w tej walce. Moje żołnierzyki miały kolor zielony. Trochę zajęło czasu lepieniem żołnierzyków. Zabawki dla dzieci były gotowe do zabawy, więc się za nią zabraliśmy. Każdy miał po kilku w swojej małej armii. W zabawie udawaliśmy, że żołnierzyki strzelały do siebie nawzajem. Każdy przeciwko każdemu. Wygrał kumpel, któremu pozostało 3 żołnierzy. A zabawa była bardzo długa, ale emocjonująca. Wymagała sporego myślenia, jak pozbyć się wrogiego żołnierzyka i nie stracić swojego.

Categories: Blog, Hobby

Comments are closed.



Outcall And Incall m

It is difficult to mention whether it is or not, ...